Najbardziej tajemniczy obiekt Jury. Zamek Ostrężnik.

_

To kolejny obiekt z Jury. Tym razem może nie tak spektakularny (jak te, które opisywałam do tej pory), ale naprawdę baaardzo ciekawy. I chyba jeden z bardziej tajemniczych w tym miejscu. Kiedy do niego dotarłam miałam wątpliwości co do tego czy tu naprawdę jest (był!) zamek. Las był, jaskinia była, była nawet skała. Wprawne oko dostrzegłoby coś co mogło być reliktami wałów ziemnych otaczających zamkowe podzamcze.

To kolejny obiekt z Jury. Tym razem może nie tak spektakularny (jak te, które opisywałam do tej pory), ale naprawdę baaardzo ciekawy. I chyba jeden z bardziej tajemniczych w tym miejscu. Kiedy do niego dotarłam miałam wątpliwości co do tego czy tu naprawdę jest (był!) zamek. Las był, jaskinia była, była nawet skała. Wprawne oko dostrzegłoby coś co mogło być reliktami wałów ziemnych otaczających zamkowe podzamcze.

Dopiero po krótkim spacerze w około skały można zobaczyć coś co zachęca do wdrapania się na nią (nawet z dwuletnim dzieckiem na rękach), czyli relikty murów. Przyznaje się od razu, że akurat o tym zamku nawet nic nie czytałam, zanim do niego dotarłam. Po prostu wiedziałam, że ponoć „coś” tu jest. Ale czego dokładnie mam się spodziewać pozostawało niespodzianką. A ja takie niespodzianki lubię 😉 Kiedy już wejdzie się na skałę bez problemu można rozpoznać relikty murów wieży czy domu mieszkalnego. Łatwo można dostrzec na przykład miejsca po belkach stropowych. Mimo tego, że po zamku pozostały tylko relikty to miejsce to ma fajny klimat i jest wyjątkowe. Mi się tam podobało. Bardzo.

Dopiero po krótkim spacerze w około skały można zobaczyć coś co zachęca do wdrapania się na nią (nawet z dwuletnim dzieckiem na rękach), czyli relikty murów. Przyznaje się od razu, że akurat o tym zamku nawet nic nie czytałam, zanim do niego dotarłam. Po prostu wiedziałam, że ponoć „coś” tu jest. Ale czego dokładnie mam się spodziewać pozostawało niespodzianką. A ja takie niespodzianki lubię 😉 Kiedy już wejdzie się na skałę bez problemu można rozpoznać relikty murów wieży czy domu mieszkalnego. Łatwo można dostrzec na przykład miejsca po belkach stropowych. Mimo tego, że po zamku pozostały tylko relikty to miejsce to ma fajny klimat i jest wyjątkowe. Mi się tam podobało. Bardzo.

Po powrocie do domu poczytałam trochę o zamku. Chociaż znalezienie o nim wzmianek w literaturze wcale nie jest takie łatwe. Okazuje się, że jedyne badania archeologiczne były prowadzone na nim dopiero w latach 2000-2003, a i tak nie wyjaśniły one zamkowych sekretów. W zasadzie nawet nie do końca wiadomo czy widoczne relikty wieży to wieża bramna, czy wieża ostatecznej obrony. Zasypane lochy pod nią wskazują raczej na ta drugą. Jednak pewności nie ma. O zamku też nie ma w zasadzie żadnych wzmianek w ówczesnych mu zapiskach. Jedyne ślady odnajdujemy w rejestrach częstochowskich, gdzie jest mowa o tym, iż w Ostrężniku stoi rudera wieży czy zamku. W takim razie jakiej wiedzy dostarczyły nam badania? Kto i po co go wybudował? Co się na nim znajdowało? Albo chociaż jak został zniszczony?

Po powrocie do domu poczytałam trochę o zamku. Chociaż znalezienie o nim wzmianek w literaturze wcale nie jest takie łatwe. Okazuje się, że jedyne badania archeologiczne były prowadzone na nim dopiero w latach 2000-2003, a i tak nie wyjaśniły one zamkowych sekretów. W zasadzie nawet nie do końca wiadomo czy widoczne relikty wieży to wieża bramna, czy wieża ostatecznej obrony. Zasypane lochy pod nią wskazują raczej na ta drugą. Jednak pewności nie ma. O zamku też nie ma w zasadzie żadnych wzmianek w ówczesnych mu zapiskach. Jedyne ślady odnajdujemy w rejestrach częstochowskich, gdzie jest mowa o tym, iż w Ostrężniku stoi rudera wieży czy zamku. W takim razie jakiej wiedzy dostarczyły nam badania? Kto i po co go wybudował? Co się na nim znajdowało? Albo chociaż jak został zniszczony?

Jak już mówiłam, za dużo o nim nie wiemy. Zachowane relikty pozwalają przypuszczać, że obiekt składał się z zamku górnego i dolnego. Miał dwa podzamcza i otoczony był głęboką fosą. Zamek dolny otaczał kamienny mur oraz wały z palisadą, które oddzielały poszczególne podzamcza. Zamek położony był na wapiennej skale. Zamek górny zajmował powierzchnię około 1200 m². Jego wygląd był raczej typowy dla tego typu budowli. W północno-zachodniej części dziedzińca mieścił się budynek mieszkalny wzniesiony na planie prostokąta. Od południa stała wysunięta przed linię murów czworoboczna baszta (6×9 metrów). Mury miały 144 m długości i ok. 2 m grubości. Skała, na której wznosił się zamek górny jest stroma i niedostępna od północy i od zachodu. Od strony oraz wschodniej i południowej jest łagodniejsza (i tam można się na nią wspiąć). Tam właśnie rozwinęło się podzamcze. Prawdopodobnie zajmowało ono powierzchnie ok 7000 m² i miało przeznaczenie gospodarcze. Nie wiadomo tez tak naprawdę czy zamek został kiedykolwiek ukończony.

Jak już mówiłam, za dużo o nim nie wiemy. Zachowane relikty pozwalają przypuszczać, że obiekt składał się z zamku górnego i dolnego. Miał dwa podzamcza i otoczony był głęboką fosą. Zamek dolny otaczał kamienny mur oraz wały z palisadą, które oddzielały poszczególne podzamcza. Zamek położony był na wapiennej skale. Zamek górny zajmował powierzchnię około 1200 m². Jego wygląd był raczej typowy dla tego typu budowli. W północno-zachodniej części dziedzińca mieścił się budynek mieszkalny wzniesiony na planie prostokąta. Od południa stała wysunięta przed linię murów czworoboczna baszta (6×9 metrów). Mury miały 144 m długości i ok. 2 m grubości. Skała, na której wznosił się zamek górny jest stroma i niedostępna od północy i od zachodu. Od strony oraz wschodniej i południowej jest łagodniejsza (i tam można się na nią wspiąć). Tam właśnie rozwinęło się podzamcze. Prawdopodobnie zajmowało ono powierzchnie ok 7000 m² i miało przeznaczenie gospodarcze. Nie wiadomo tez tak naprawdę czy zamek został kiedykolwiek ukończony.

Podczas badań archeologicznych ujawniono pryzmy kamienia do budowy. A co podejrzewamy ?  Przypuszcza się, że zamek ten wzniesiono na początku XIV wieku prawdopodobnie z inicjatywy Jana Muskaty, biskupa i starosty krakowskiego. A jakie było jego przeznaczenie? I tu też mamy kilka prawdopodobnych wątków. Brak późniejszych warstw kulturowych ujawnionych podczas badań, pozwala przypuszczać, że zamek był użytkowany bardzo krótko. Istnieją hipotezy, że służył on za więzienie dla wielmożów i właśnie dlatego wszelkie informacje o nim były utajnione. Inni wskazują, że był siedzibą rycerzy-rabusiów.

Ciekawy jest również fakt, że główne znaleziska wydobyte podczas badań na zamku to monety pochodzące z okresu Cesarstwa Rzymskiego . Tak więc dzięki swojej tajemniczości, jest to bardzo ciekawe miejsce. Jak było naprawdę może kiedyś się dowiemy, a może zamek Ostrężnik nigdy nie ujawni nam swoich sekretów.

Podczas badań archeologicznych ujawniono pryzmy kamienia do budowy. A co podejrzewamy ?  Przypuszcza się, że zamek ten wzniesiono na początku XIV wieku prawdopodobnie z inicjatywy Jana Muskaty, biskupa i starosty krakowskiego. A jakie było jego przeznaczenie? I tu też mamy kilka prawdopodobnych wątków. Brak późniejszych warstw kulturowych ujawnionych podczas badań, pozwala przypuszczać, że zamek był użytkowany bardzo krótko. Istnieją hipotezy, że służył on za więzienie dla wielmożów i właśnie dlatego wszelkie informacje o nim były utajnione. Inni wskazują, że był siedzibą rycerzy-rabusiów.

Ciekawy jest również fakt, że główne znaleziska wydobyte podczas badań na zamku to monety pochodzące z okresu Cesarstwa Rzymskiego . Tak więc dzięki swojej tajemniczości, jest to bardzo ciekawe miejsce. Jak było naprawdę może kiedyś się dowiemy, a może zamek Ostrężnik nigdy nie ujawni nam swoich sekretów.

I jeszcze tak na koniec… Podczas mojej wycieczki na Jurę odwiedziłam 12 obiektów. Były to zamki/ruiny w różnym stanie. Ostrężnik to jeden z tych, które zachowały się w bardzo znikomym zakresie. Jednak jest to miejsce baaardzo niedoceniane. Warto je odwiedzić i spędzić w tych ruinach trochę czasu.

I jeszcze tak na koniec… Podczas mojej wycieczki na Jurę odwiedziłam 12 obiektów. Były to zamki/ruiny w różnym stanie. Ostrężnik to jeden z tych, które zachowały się w bardzo znikomym zakresie. Jednak jest to miejsce baaardzo niedoceniane. Warto je odwiedzić i spędzić w tych ruinach trochę czasu.

Odwiedzając te okolice warto tez zajrzeć do kościoła pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Złotym Potoku. Tam ciekawym elementem przy wejściu do zakrystii jest gotycki portal, w którym umieszczono drzwi z pięknymi okuciami. Drzwi pochodzą z jaskini Ostrężnickiej ,która dawniej stanowiła naturalny system lochów i piwnic dla zamku. Do dziś niejeden miłośnik tajemnic myśli, że znajduje się w niej skarb.

Miejscowe podania mówią, iż Ostrężnik przez długi okres czasu był siedzibą zbójników a w podziemiach zakopane są ich łupy. Kolejne legendy związane są z rzekomym  o tajnym więzieniem w Ostrężniku, w którym trzymano  wielu możnowładców. Podobno gdyby ktoś dostał się do podziemi odkrył by wiele szkieletów więzionych tu osób. Niektórzy opowiadają że po zmroku można ujrzeć białą zjawę przechodzącą od zamku górnego do jaskini Ostrężnickiej. Podobno też w czasie powstania styczniowego w 1863 r. po przegraniu bitwy pod Śmiertelnym Dębem (oddalonym o 10 km od zamku), powstańcy ukryli tutaj dokumenty i skarb powstańczy. Nikomu nie udało się ich odnaleźć. Ile z nich to prawda… ?

Odwiedzając te okolice warto tez zajrzeć do kościoła pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Złotym Potoku. Tam ciekawym elementem przy wejściu do zakrystii jest gotycki portal, w którym umieszczono drzwi z pięknymi okuciami. Drzwi pochodzą z jaskini Ostrężnickiej ,która dawniej stanowiła naturalny system lochów i piwnic dla zamku. Do dziś niejeden miłośnik tajemnic myśli, że znajduje się w niej skarb.

Miejscowe podania mówią, iż Ostrężnik przez długi okres czasu był siedzibą zbójników a w podziemiach zakopane są ich łupy. Kolejne legendy związane są z rzekomym  o tajnym więzieniem w Ostrężniku, w którym trzymano  wielu możnowładców. Podobno gdyby ktoś dostał się do podziemi odkrył by wiele szkieletów więzionych tu osób. Niektórzy opowiadają że po zmroku można ujrzeć białą zjawę przechodzącą od zamku górnego do jaskini Ostrężnickiej. Podobno też w czasie powstania styczniowego w 1863 r. po przegraniu bitwy pod Śmiertelnym Dębem (oddalonym o 10 km od zamku), powstańcy ukryli tutaj dokumenty i skarb powstańczy. Nikomu nie udało się ich odnaleźć. Ile z nich to prawda… ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *